Największe zaskoczenie jakie spotka nas po pierwszym kęsie to smak...kwaskowo słodkie...
miękkie a jednocześnie kruche.... idealne :-)
Pyszne! Pyszne! Pyszne!
Pokochają je dzieci i dorośli. Mój syn za nimi przepada, a ja....ja też :-P
Składniki na nie znajdują się w każdej lodówce...a więc koniecznie trzeba je zrobić!
Składniki na ok 3 blaszki:
1 margaryna
4 średnie marchewki
1 łyżeczka proszku
450g mąki tortowej
1 słoik powidła śliwkowego
cukier puder
Wykonanie:
Marchewkę ścieramy na średnich oczkach tarka. (nie odciskamy)
Mąkę mieszamy z proszkiem, dodajemy margarynę i siekamy nożem,
a następnie dodajemy marchewkę i wyrabiamy do połączenia na gładkie ciasto.
(ciasto będzie wilgotne, nie ma potrzeby dodawać więcej mąki).
Stolnicę posypujemy mąką, bierzemy część ciasta, rozwałkowujemy na grubość 2mm,
kroimy w szerokie pasy, a każdy pas w prostokąty o dł. ok. 10cm. Na środku kładziemy powidło wielkości orzecha laskowego, składamy na pół zlepiając palcami. Układamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy w nagrzanym piekarniku 20 minut w 175-180st.
Studzimy. Zimne potrzepujemy koniecznie cukrem pudrem gdyż w cieście nie ma cukru!!!
Ciasto jest jednak słodkie od marchewki i nie ma potrzeby go dodawać.:-)
Cukier puder dopełnia smaku:-)
Smacznego!
O kurczę, na pewno spróbuję - zwłaszcza że walczę z dietą :)
OdpowiedzUsuńPróbowałaś może robić kulki Rafaello domowej roboty z masła? U mnie właśnie stoją w lodówce na święta :D
W razie nudy zapraszam: http://agusophy.blogspot.com
O gotowaniu raczej, hm, niewiele, ale może coś zainteresuje :)
Ten adres nie działa, pisze ,że blog został usunięty :-(
UsuńRobiłam kulki Rafaello już dawno... muszę odgrzebać przepis :-)
OdpowiedzUsuńa na Twojego bloga bardzo chętnie zaraz wpadam :-)