Chleb Teściowej

Uwielbiam domowe wypieki. Bułki i chleby pachną całkiem inaczej od tych kupionych w piekarni.
Tak miło patrzeć na rosnące ciasto. Na pracę naszych rąk, która daje nam poczucie tej niewiarygodnej siły... bo skoro potrafimy z "tej" mąki zrobić chleb, to potrafimy każdą "mąkę" przemienić w coś dobrego!

Polubiłam się z nim od pierwszego kęsa :-)
Teraz dzielę się przepisem z Wami.
Jestem przekonana, że go polubicie i zagości i Was na dłużej:-)

Koniecznie musicie się skusić, bo przepis jest banalnie prosty i szybki!




Składniki:
Niepełne 2 szklanki ciepłej wody ( nie może być za gorąca, najlepiej ok 37st)
4dag drożdży
450g mąki pszennej
150g maki żytniej
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka cukru
garść ziaren
(słonecznik, sezam, czarnuszka, siemię...)

Wykonanie:
Drożdże rozkruszyć do dużej miski i zalać wodą. Dodać obie mąki, sól i cukier. Wyrobić ciasto. Podczas wyrabiania dodać ziarna.
Pod koniec wyrabiania, oprószyłam dłoń mąką. To pomogło mi w uformowaniu ciasta w misce.
Nakryć i zostawić do wyrośnięcia na ok 20-30 minut.
Po tym czasie przełożyć na stolnicę podsypaną mąką. Ugnieść kilka razy i dać do  formy (u mnie wąska blaszka, teściowa piekła w naczyniu żaroodpornym z pokrywką) Przykryć drugą blaszką lub pokrywką od naczynia i wstawić do piekarnika. Piekarnik ma być zimny, włączamy go dopiero w chwili włożenia chleba - na 190st C.
Tak pieczemy chleb przez 30 minut. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę i pieczemy kolejne 30-40 minut bez przykrycia.
Studzimy wyjęty z blaszki na kratce. Kroimy zupełnie wystudzony.
Piekłam na środkowej półce, góra dół.


Smacznego!

Komentarze

  1. Bardzo fajny przepis. Piszesz z wielką pasją, co zwyczajnie się czuje. :) Chleb wygląda tak smakowicie, delikatnie...no cudnie. :) Serdecznie pozdrawiam. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana nie moge znaleźć przepisu na ciasto ucierane że śliwkami Twojej babci .Bardzo proszę o odpisanie .Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz