Domowe drożdżowe wypieki to coś co lubię najbardziej. Bułeczki są proste do wykonania i pyszne też drugiego dnia. Wspaniale smakują z masłem albo z dżemem. Do tego ulubiony napój w postaci kawki lub kakao i uczta na bogato gotowa :-)
Na 12 małych bułeczek potrzebujemy:
50g drożdży
1/2 szkl cukru
600g mąki
1 łyżka cukru waniliowego
2 żółtka
50g masła
1 szklanka mleka
1 łyżeczka soli
Czarnuszka do posypania
Do smarowania białka pozostałe od żółtek, lub żółtko.
Wykonanie:
Do dużej miski wkruszyć drożdże, dodać cukier wymieszany z cukrem waniliowym. Rozetrzeć łyżką. Dodać żółtka i połowę mleka - jajka powinny być w temperaturze pokojowej, a mleko najlepiej leciutko podgrzać- nie może być jednak gorące. Wymieszać, odstawić na ok 15 minut.
W tym czasie roztopić masło i wystudzić. Chłodne wlać do drożdży i dodać mąkę. Wsypać sól i dolać resztę mleka. Zagnieść ciasto. Będzie gładkie i elastyczne. Nakryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia. Następnie ciasto przełożyć na stolnicę, chwilkę wyrabiając, aby się odpowietrzyło.
Odrywać małe kawałki, formować bułeczki. Kłaść na blachę. Zostawić na 10 minut do tzw. napuszenia. Smarować rozmąconym białkiem, lub żółtkiem (żółtko ładniej zezłoci skórkę) Posypać czarnuszką i piec w 180st góra-dół ok. 25 minut.
Na 12 małych bułeczek potrzebujemy:
50g drożdży
1/2 szkl cukru
600g mąki
1 łyżka cukru waniliowego
2 żółtka
50g masła
1 szklanka mleka
1 łyżeczka soli
Czarnuszka do posypania
Do smarowania białka pozostałe od żółtek, lub żółtko.
Wykonanie:
Do dużej miski wkruszyć drożdże, dodać cukier wymieszany z cukrem waniliowym. Rozetrzeć łyżką. Dodać żółtka i połowę mleka - jajka powinny być w temperaturze pokojowej, a mleko najlepiej leciutko podgrzać- nie może być jednak gorące. Wymieszać, odstawić na ok 15 minut.
W tym czasie roztopić masło i wystudzić. Chłodne wlać do drożdży i dodać mąkę. Wsypać sól i dolać resztę mleka. Zagnieść ciasto. Będzie gładkie i elastyczne. Nakryć ściereczką i zostawić do wyrośnięcia. Następnie ciasto przełożyć na stolnicę, chwilkę wyrabiając, aby się odpowietrzyło.
Odrywać małe kawałki, formować bułeczki. Kłaść na blachę. Zostawić na 10 minut do tzw. napuszenia. Smarować rozmąconym białkiem, lub żółtkiem (żółtko ładniej zezłoci skórkę) Posypać czarnuszką i piec w 180st góra-dół ok. 25 minut.
Kusząca propozycja na niedzielne śniadanie i wspaniała alternatywa dla sklepowych buł. Nadchodzą święta, więc przepis się przyda. Ja zamiast czarnuszki dodaję czarny sezam .
OdpowiedzUsuńUwielbiam domowe bułki, choć zwykle na drugi dzień twardnieją. Ale nawet wtedy jedzenie kanapki to przyjemność :) Zgadzam się z Małgorzatą Skibińską, że takie bułeczki mogą być bardzo fajnym dodatkiem do świątecznych jajek i kiełbasek :)
OdpowiedzUsuńJaki super design bloga :)
OdpowiedzUsuń