Uwielbiam wszelkiego rodzaju bakalie… dlatego te ciastka są moimi
faworytami. Kruche, słodkie od rodzynek, cudownie złociste. Świetnie
smakują z kawą, a podczas spotkań w większym gronie znikają
błyskawicznie 
Kubek czekolady, dobra książka, ciepły koc i słodkie ciasteczka…. Tak! Tak! Tak! UWIELBIAM !
….a więc nie ma na co czekać, bierzmy się do roboty….
Potrzebujemy niewiele składników by wyczarować tę małą przyjemność
Składniki:
1 kostka margaryny (często zastępuję masłem)
1/3 szkl. brązowego cukru (biały też może być)
szczypta cynamonu
1 jajo
2 i 2/3 szkl. mąki pszennej
szczypta soli
1 łyżka miodu
2 łyżki soku z cytryny
50g suszonej żurawiny
50g rodzynek
4-5 suszone morele
Wykonanie:
Miękką margarynę (lub masło) utrzeć mikserem z cukrem i cynamonem na puch.
Dodać jajo, mąkę i sól. Wyrobić ręką w misce. Wsypać bakalie,(morele
wcześniej namoczyć we wrzątku i pokroić drobno) wcisnąć sok z cytryny i
dodać miód.
Wyrobić razem , przełożyć na stolnicę, podsypać mąką i zagnieść krótko.
Uformować gruby wałek. Zawinąć go w folię spożywczą i schłodzić w
lodówce ok 2 godziny. Wyjąć, kroić w plastry ostrym nożem. Piec 20 minut
w 180 st. Chłodne można polać czekoladą.
Ciasteczka można też piec w formie do ciastek.
Smacznego!

Komentarze
Prześlij komentarz